Dodatek specjalny
Bezpieczeństwo energetyczne: potencjalna rola NATO
Dolewanie oliwy do ognia: W biznesie naftowym rozpoczęła się debata nad tym, jak stawiać czoło atakom terrorystycznym (© NATO)
Jamie Shea wyjaśnia, dlaczego bezpieczeństwo energetyczne jest kwestią godną uwagi Sojuszu
Wszystkie nowoczesne rozwinięte systemy ekonomiczne są uzależnione od obfitej podaży energii – zarówno pod względem gwarantowanych dostaw, jak i stabilnych cen. Już w latach 70., kiedy cena ropy naftowej zwiększyła się czterokrotnie widzieliśmy, że nagłe zakłócenia w dostawach mogą mieć nie tylko ogromne konsekwencje ekonomiczne, ale także polityczne, dla państw członkowskich NATO. Niedostateczne zaopatrzenie rynku i ostatnie wzrosty cen, nie wspominając o groźbie ataków terrorystycznych na krytyczne elementy infrastruktury, ponownie uczyniły z bezpieczeństwa energetycznego kwestię o znaczeniu strategicznym. Szereg ostatnich wydarzeń jeszcze bardziej uświadomił państwom członkowskim NATO ich potencjalne słabości w tej dziedzinie.

Jedna z takich słabości dotyczy szlaków łączności i transportu. Czterdzieści procent globalnych zapasów ropy naftowej przewozi się obecnie tranzytem przez Cieśninę Ormuz między Zatoką Perską i Omańską, a eksperci kalkulują, że w ciągu 20 lat ten odsetek wzrośnie do 60%. Niektóre kraje odgrywają nieproporcjonalnie wielką rolę w dostarczaniu ropy naftowej i gazu na rynek globalny, co sprawia, że ich polityka i rozwój sytuacji wewnętrznej mają w całości ogólne znaczenie dla globalnej ekonomii. Na przykład, 60% światowych zasobów gazu jest ulokowane w dwu państwach - Rosji i Iranie.

Jednocześnie są coraz większe dowody potwierdzające rosnące trudności ze zwiększeniem podaży lub znalezieniem nowych surowców energetycznych, aby uporać się z rosnącym popytem, zwłaszcza w Chinach i Indiach. Odnosząc się do całości produkcji, tracimy rocznie ekwiwalent rocznego wydobycia z Morza Północnego. Rosja i Iran również mają trudności ze zwiększeniem produkcji ze względu na niedofinansowaną i starzejącą się infrastrukturę. Ostatnie zachwianie stabilności w delcie nigeryjskiej o jedną czwartą zmniejszyło dostawy z tego kraju. W odróżnieniu od wielu innych dziedzin gospodarki, znaczna część światowej produkcji ropy naftowej jest kontrolowana przez państwo. Obecnie zaledwie cztery procent zidentyfikowanych rezerw ropy znajduje się pod kontrolą wiodących wielonarodowych spółek naftowych, takich jak Exxon, Shell lub BP. Od roku 2000 Rosja ponownie znacjonalizowała jedną trzecią swojej produkcji, co ma duże znaczenie uwzględniając, że w ostatnich latach wydobycie ropy naftowej w Rosji stało za 40% procentami wzrostu globalnej podaży. Osiemdziesiąt procent wszystkich zasobów ropy jest obecnie własnością państw. Państwa te ciągną korzyści z obecnie wysokich cen i nie mają wiele powodów, aby zwiększać poziomy produkcji. Tak wysokie ceny i niedostateczne zaopatrzenie rynku energii, przy częściowym lub całkowitym braku zabezpieczenia w postaci możliwych do wykorzystania rezerw podaży sprawią, że nawet małe zmniejszenie dostaw będzie miało duże znaczenie zarówno dla Ameryki Północnej, jak i Europy.

Jednocześnie zarówno Ameryka Północna, jak i Europa stają się coraz bardziej uzależnione od importu energii. Na przykład Unia Europejska obecnie pokrywa importem 44% swojego zapotrzebowania na gaz ziemny, a 50% z tego pochodzi z Rosji. Przeniesienie się konsumpcji z ropy naftowej na gaz ziemny pod pewnymi względami zwiększy uzależnienie od niektórych państw. Na przykład Rosja dysponuje 6% globalnych rezerw ropy naftowej, ale 30% rezerw gazu ziemnego. Nie jest, zatem dziwne, że obecne niedobory na rynku ponownie rozpaliły debatę nad alternatywnymi zasobami energii, takimi jak biopaliwa lub energia słoneczna, nie wspominając o obudzonym na nowo zainteresowaniu energią nuklearną. Biopaliwa stanowią jednak obecnie jedynie 1% paliw używanych w transporcie, a eksperci nie wierzą, że ta liczba wzrośnie ponad 5% w ciągu najbliższych 20 lat. Nawet obecnie węgiel pokrywa dwie trzecie zużycia energii w Chinach i Indiach, a paliwa kopalne pokrywają 90% światowego popytu na energię. Jednak ropa naftowa stanowi 40% globalnego rynku energii ze względu na jej dominującą pozycję w sektorze transportu. Jedne zestawienie statystyczne wskazuje, jak gwałtowny może być rzeczywiście wzrost popytu w najbliższych latach. W Stanach Zjednoczonych 868 osób na tysiąc posiada swój własny samochód. W Unii Europejskiej jest to statystycznie 680 osób na 1000. Ale w Chinach – zaledwie 13. Wyobraźmy sobie, co stałoby się z podażą energii, gdyby liczby w Chinach zbliżyły się w ciągu 20 lat do tych w Unii Europejskiej lub USA.

Bliski Wschód pozostanie absolutnie kluczowy dla bezpieczeństwa energetycznego ze względu na fakt, że mieści się tam 61% obecnie odkrytych rezerw ropy naftowej. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) wylicza, że w ciągu ostatnich 30 lat doszło do 17 zakłóceń na rynku ropy naftowej powodujących dziennie stratę ponad pół miliona baryłek w postaci utraconej produkcji. Do czternastu z tych zakłóceń doszło na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie Bliski Wschód jest regionem, gdzie znajduje się największa liczba nie w pełni rozwiniętych pól naftowych. Dlatego stabilność polityczna w tym regionie będzie kluczem do bezpieczeństwa energetycznego, w równym stopniu, jak rozwiązywanie innych napięć w XXI wieku.

Usilne wysiłki w celu zagwarantowania dostaw mogą w coraz większym stopniu kształtować politykę zagraniczną oraz priorytety członków NATO i innych państw na całym świecie
Ten szybki przegląd trendów na globalnym rynku energii jaskrawo pokazuje, że energia jest rzeczywiście kwestią bezpieczeństwa. Przy takich niedoborach na rynku i tak dużym uzależnieniu od ropy naftowej i gazu, zagrożenie dla dostaw energii może pochodzić z różnych kierunków, takich jak: ataki terrorystyczne, katastrofy naturalne, zastraszenie i szantaż polityczny oraz zakłócenia spowodowane konfliktami regionalnymi lub napięciami, aby wymienić tylko kilka. To sugeruje konieczność wypracowania strategii zapobiegania zakłóceniom, a także znalezienia rozwiązań minimalizujących skutki na poziom podaży w przypadku ewentualnego dużego konfliktu międzynarodowego. Sugeruje także, że bezpieczeństwo energii może stać się źródłem potężnych kryzysów, a przynajmniej, że usilne wysiłki w celu zagwarantowania dostaw mogą w coraz większym stopniu kształtować politykę zagraniczną oraz priorytety członków NATO i innych państw na całym świecie.

Kolejną cechą charakteryzującą obecne niepokoje związane z bezpieczeństwem energetycznym to fakt, że coraz więcej państw bazuje na transportowaniu dostaw na długie dystanse, na przykład za pomocą rurociągów przecinających całe kontynenty lub tankowców przewożących płynny gaz przez ogromne przestrzenie oceanów. W najbliższej dekadzie z pewnością wzrośnie zarówno liczba, jak i wielkość tych supertankowców. Aby uporać się z popytem, tworzone są coraz bardziej skomplikowane i wrażliwe infrastruktury, na przykład poprzez nowe projekty rurociągów lub tworzenie terminali płynnego gazu ziemnego. Jest to jednym z aspektów globalizacji, ponieważ wzmacnia wzajemne powiązania łączące konsumentów i dostawców w złożony łańcuch wymuszający bezpieczeństwo od jednego końca tych łańcuchów, po drugi, zarówno na lądzie, jak i na morzu.

Jeżeli chodzi o terroryzm, w ostatnich miesiącach pojawiły się wyraźne groźby ze strony al Kaidy zapowiadające przeprowadzenie „ekonomicznego dżihadu” poprzez atakowanie urządzeń energetycznych. Przeprowadzono już ataki na francuski tankowiec w Zatoce Perskiej oraz na największą rafinerię ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej. Nawet, jeżeli te ataki nie zakończyły się sukcesem, wciąż mogą destabilizować rynek i zwiększać stawki ubezpieczeń. Były także impulsem do debaty w kręgu przedsiębiorstw naftowych nad skalą możliwych zabezpieczeń, które mogą samodzielnie wprowadzić, aby zapewnić sobie ochronę, albo nad koniecznością zwrócenia się do rządów i organizacji międzynarodowych o pomoc w planowaniu na wypadek zagrożeń oraz o zapewnienie dodatkowego wsparcia na wypadek sytuacji kryzysowych.

Możliwa rola NATO

Biorąc pod uwagę bezpośredni związek pomiędzy dostawami energii i bezpieczeństwem państw członkowskich NATO, a także bezpośredni charakter niektórych zagrożeń, nic dziwnego, że bezpieczeństwo energetyczne stało się przedmiotem dyskusji wewnątrz NATO. Rada Północnoatlantycka odbyła już sesję w rozszerzonym składzie, z udziałem ekspertów. NATO ma obowiązek dyskutować o wszystkim, co dotyczy jego państw członkowskich. Jako że niektóre z nich są w szczególny sposób uzależnione od importu ropy naftowej i gazu ziemnego, naturalne jest, że życzyłyby sobie podnoszenia tego zagadnienia na forum organów NATO.

Trzeba od początku jasno powiedzieć, że takie dyskusje i konsultacje nie oznaczają automatycznej zgody odnośnie do tego, że NATO podejmie działania. Nie sugerują też, że NATO rości sobie wiodącą rolę w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Oczywiste jest, że ochrona krytycznych elementów infrastruktury lub opcje reagowania kryzysowego obejmujące użycie sił zbrojnych to tylko część ogólnego pakietu inicjatyw, które byłyby niezbędne do zagwarantowania bezpieczeństwa dostaw energii. Na przykład już obecnie cały szereg inicjatyw zmierzających do wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego jest podejmowany przez członków G8, Unię Europejską i Międzynarodową Agencję Energii oraz inne gremia. Skupiają się one na tym, aby zapewnić powszechną akceptację Karty Energetycznej, na otwieraniu rynków na inwestycje zagraniczne oraz redukowaniu naszego uzależnienia od paliw kopalnych – jak ostatnio wyraził to prezydent Bush: „nałogowego uzależnienia od ropy naftowej.”

Musimy zwłaszcza rozwijać system transportu, aby nie był on tak potężnie zależny od ropy naftowej, poprzez stworzenie dostępnych na rynku alternatywnych źródeł. Musimy także zdywersyfikować naszą sieć terminali płynnego gazu (LPG) oraz rurociągów. Aby zminimalizować skutki potencjalnych zakłóceń podaży oraz zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne należy stworzyć silne powiązania z innymi państwami produkującymi energię. Te dobre stosunki zmniejszyłyby obecne uzależnienie wielu państw-konsumentów od tylko jednego lub dwu producentów ropy naftowej i gazu. Wobec kluczowego znaczenia Bliskiego Wschodu, działanie w kierunku realnego i długotrwałego pokoju w tym regionie stało się nie tylko politycznym priorytetem, ale także priorytetem bezpieczeństwa energetycznego.

Mimo to, NATO ma potencjalną możliwość wniesienia wartości dodanej do międzynarodowych wysiłków zmierzających do poprawy bezpieczeństwa energetycznego w szeregu niszowych dziedzin. Może także zajmować się konkretnymi, nieprzewidzianymi wypadkami. Widzę cztery możliwe dziedziny zaangażowania NATO.

Monitorowanie i ocena poziomu bezpieczeństwa energetycznego

NATO mogłoby stworzyć stały mechanizm monitorowania i oceny, aby na bieżąco obserwować wydarzenia związane z bezpieczeństwem energetycznym. Może to obejmować regionalne konsultacje polityczne z państwami członkowskimi i partnerami Sojuszu w oparciu o analizy międzynarodowe oraz opracowywane przez Międzynarodowy Sztab Wojskowy oraz raporty wywiadu. Dużą rolę mogłyby także odegrać briefingi, prezentacje oraz współpraca ze środowiskami specjalistów, takimi jak IEA oraz wielkie przedsiębiorstwa naftowe. Pewien już istniejący natowski komitet wysokiego szczeble mógłby być oddelegowany do starannego śledzenia tej kwestii. Ta grupa może przygotowywać to zagadnienie zanim trafi ono na forum Rady Północnoatlantyckiej – najwyższego organu decyzyjnego NATO. Również inna grupa, głownie zajmująca się kwestiami ekonomicznymi mogłaby być skierowana do wspierania tej inicjatywy, ze względu na bezpośrednie powiązania pomiędzy bezpieczeństwem energetycznym, ekonomią i trendami na rynku.

Poza tym, Rada Północnoatlantycka mogłaby stworzyć komórkę ds. analizowania bezpieczeństwa energetycznego i analiz wywiadowczych. Podobna jednostka wywiadowcza została stworzona, aby mierzyć się z problemem terroryzmu i odnosi sukcesy. Alternatywą byłoby poszerzenie mandatu jednostki wywiadowczej ds. terroryzmu tak, aby obejmował on priorytetowe traktowanie danych wywiadowczych dotyczących bezpieczeństwa energetycznego. Te dane wywiadowcze mogłyby być zbierane od członków Sojuszu, partnerów, kręgów przemysłowych i źródeł rządowych. Ten komitet specjalny mógłby także odgrywać pewną rolę w ułatwianiu wspólnego użytkowania danych wywiadowczych pomiędzy różnymi podmiotami aktywnymi w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego.

Jako uzupełnienie dzielenia się krajowymi danymi wywiadowczymi w gronie członków Sojuszu, w ramach swoich działań na morzu NATO mogłoby monitorować szlaki żeglugi, które nie są w dostateczny sposób kontrolowane środkami poszczególnych państw. Monitorowanie takich obszarów mogłoby być wykorzystane do tworzenia obrazu obszarów morskich, który byłby udostępniany wszystkim państwom członkowskim, a być może także partnerskim. Pomogłoby to zwiększyć bezpieczeństwo szlaków żeglugi oraz identyfikować ryzyko i zagrożenia dla poszczególnych jednostek pływających. Ta inicjatywa prowadzenia wywiadu morskiego byłaby powiązana z siecią wywiadowczą dowództwa NATO, najprawdopodobniej poprzez Koordynacyjne Centrum Wywiadu (Intelligence Fusion Center).

NATO mogłoby także zapraszać delegacje z państw oraz innych organizacji międzynarodowych, takich jak ONZ i Unia Europejska, do regularnego skrótowego informowania Rady Północnoatlantyckiej o ich własnych inicjatywach w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Bezpieczeństwo energetyczne mogłoby dostarczać tematów do dyskusji na nieformalnych sesjach NAC-PSC (połączone posiedzenia natowskiej Rady Północnoatlantyckiej i unijnego Komitetu Politycznego i Bezpieczeństwa). Bezpieczeństwo energetyczne jest także obecnie gorącym tematem w Unii Europejskiej i priorytetem prezydencji fińskiej. Ze względu na wiodącą rolę Rosji w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego, moglibyśmy także uczynić to regularnym tematem naszych konsultacji w Radzie NATO-Rosja, na tych samych zasadach, jak problem ten figuruje w programie naszych eksperckich spotkań z Ukrainą.

Wiele z naszych państw partnerskich to albo ważni dostawcy ropy naftowej i gazu lub wiodące państwa przesyłowe, obecnie bardzo mocno zaangażowane w dyskusje na temat istniejących i projektowanych rurociągów. Bezpieczeństwo energetyczne jest, zatem oczywistym tematem dla poszerzonych konsultacji w Radzie Partnerstwa Euroatlantyckiego (konsultacje obejmujące wszystkie 26 państw członkowskich NATO oraz 20 członków Partnerstwa dla Pokoju). Niektórzy z naszych partnerów z Dialogu Śródziemnomorskiego oraz Stambulskiej Inicjatywy Współpracy również znajdują się wśród wiodących światowych dostawców ropy naftowej i gazu ziemnego. Byłoby, zatem w oczywisty sposób sensowne konsultować z nimi kwestię bezpieczeństwa energetycznego. Specjalne seminaria organizowane między innymi w Akademii Obrony NATO w Rzymie również mogłyby być poświęcone analizie trendów i wyzwań w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego, aby zdobyć nową wiedzę ekspercką na ten temat oraz przygotować się na przyszłe wyzwania.

Wsparcie dla państw NATO w dziedzinie bezpieczeństwa

Drugą rolą, jaką mogłoby spełniać NATO jest udzielanie własnym państwom członkowskim wsparcia w dziedzinie bezpieczeństwa. Mogłoby to obejmować wykorzystanie elastycznych środków sięgających od pomocy dla jednego państwa członkowskiego lub ich grupy, albo nawet podjęcia przez NATO działań w celu zabezpieczenia w razie potrzeby infrastruktury związanej w energią.

Można by także przygotować NATO do rozmieszczania specjalnie dostosowanych „pakietów” wspierających jednego lub więcej członków, być może zgodnie artykułem 4 traktatu założycielskiego NATO. Mogłyby one obejmować wzmocnienie patroli morskich i lotniczych, wzmocnienie narodowych sieci łączności i wywiadu lub nawet pomoc w przypadku katastrof, zgodnie z planowaniem cywilnym na wypadek sytuacji nadzwyczajnych oraz mechanizmami Euroatlantyckiego Centrum Koordynacji Reagowania w sytuacjach Katastrof)– EADRCC. W razie potrzeby, w ekstremalnych warunkach zasoby energetyczne mogłyby także być chronione poprzez uaktywnienie sił szybkiego reagowania, które mogłyby być zaangażowane na stałe, albo utrzymywane w pogotowiu.

Rozwiązania w dziedzinie dowodzenia i kontroli mogłyby być inspirowane tymi, które zostały zastosowane podczas operacji Display Deterrence (luty 2003), kiedy NATO zapewniło Turcji awaryjne wsparcie obrony. Różne misje wspierania bezpieczeństwa, takie jak pomoc NATO podczas igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku oraz planowane środki bezpieczeństwa podczas szczytu w Rydze można również postrzegać jako wzorce do ewentualnego wykorzystania. Te misje wspierania bezpieczeństwa mogłyby także zapewniać zarządzanie skutkami katastrof.

Obserwacja przy współdziałaniu marynarki oraz reagowanie na bezpośrednie zagrożenia

Trzecia możliwa rola dla NATO mogłaby obejmować obserwację przy współdziałaniu marynarki. Dzięki ostatnim sukcesom operacji „Active Endeavour” to wydaje się być coraz bardziej realną opcją. Ogólnie mówiąc, państwa zachowują odpowiedzialność za ochronę swoich wód terytorialnych, ale NATO mogłoby wypracować „niszowe zdolności” potrzebne do radzenia sobie z aspektami bezpieczeństwa w odniesieniu do szlaków morskich i łączności.

Pod tym względem operacja Active Endeavour (antyterrorystyczna operacja zaplanowana w celu zwiększenia bezpieczeństwa morskiego na Morzu Śródziemnym po 11 września) mogłaby służyć za modelowe rozwiązanie. Można by stworzyć wielonarodowe siły do zadań specjalnych (angażujące w miarę potrzeby partnerów) w celu odstraszania ataków na ważne aktywa energetyczne, takie jak tankowce do przewozu ropy naftowej i gazu. Jednak w rzeczywistości nie jest możliwa stała ochrona olbrzymich przestrzeni oceanów. Co NATO może zrobić, to ochraniać pewne kluczowe „wąskie gardła” w sytuacji szczególnie podwyższonego zagrożenia lub konfliktów. Wymagałoby to podejścia w dużym stopniu sprzężonego z wywiadem i reagowaniem w sytuacjach realnych zagrożeń. Wymagałoby to także zdolności do bardzo szybkiego rozmieszczenia sił morskich NATO. Gdyby NATO miało podjąć się tego zadania, rola i ulokowanie obecnych jednostek marynarki wojennej NATO musiałyby zostać poddane analizie i odpowiednio zmienione.

Operacje przeciwdziałania i przechwytywania

Czwarta potencjalna rola NATO mogłaby polegać na operacjach przeciwdziałania i przechwytywania. Są to operacje wojskowe w jednoznaczny sposób mające na celu zabezpieczenie dostaw ropy naftowej i gazu w sytuacji kryzysu. Przykładem jest (nienatowska) operacja Earnest Will (1987-88) przeprowadzona w celu obrony kuwejckich tankowców podczas wojny iracko-irańskiej, w ramach której społeczność międzynarodowa nie tylko rozmieściła jednostki pływające, ale także zmieniała banderę tankowców (zmieniając flagi na tankowcach kuwejckich w celu zapobieżenia przeprowadzanym na nie atakom). Natowska operacja przeciwdziałania i przechwytywania mogłaby obejmować krótkoterminowe eskortowanie statków, ochronę platform wiertniczych i tankowców, wspieranie władz narodowych w ochronie instalacji przeładunkowych w portach, a także ochronę rafinerii i miejsc przechowywania.

Rola NATO w operacjach przeciwdziałania i przechwytywania wymagałaby rozbudowanego planowania operacyjnego, z reguły odnoszącego się do konkretnych scenariuszy, a także planowania ćwiczeń dla wielonarodowych sił morskich i innych odpowiednich formacji, które mogłyby być w to zaangażowane. Wymagające operacje przeciwdziałania i przechwytywania wymagałyby współdziałania lotnictwa wojskowego, marynarki wojennej i sił lądowych.

Rozbudowa roli NATO w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego jest warunkowana przez ważne aspekty polityczne, takie jak rozwijanie stosunków z innymi organizacjami i partnerami. Wymaga również rozwoju opcji wojskowych, takich jak priorytetowe traktowanie danych wywiadowczych, które byłyby mocno osłabione, gdyby zabrakło spójności. Stąd konieczność powiązania tych różnych rodzajów pracy w nadrzędną koncepcję polityczno-wojskową w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Wymienione cztery możliwe role Sojuszu byłyby trzonem tej koncepcji.

Wnioski

Chociaż bezpieczeństwo energetyczne jest stosunkowo nową koncepcją na płaszczyźnie międzynarodowych, jest ona ważna i będzie nam towarzyszyć przez wiele następnych lat. W związku z rosnącym światowym popytem na energię oraz coraz bardziej zglobalizowanym obrazem świata, każde zmniejszenie poziomów dostaw mogłoby doprowadzić do międzynarodowego kryzysu. Chociaż NATO ma wiele ważnych tematów, którymi się zajmuje, w przededniu szczytu w Rydze pod koniec listopada bezpieczeństwo energetyczne będzie nabierać coraz większego znaczenia strategicznego dla Sojuszu. Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby ustalić, jakie role może i powinno odgrywać NATO. Konieczne będzie podjęcie dalszych dyskusji w gronie państw członkowskich, zanim rola i wkład NATO mogą być we właściwy sposób zdefiniowane.
...Początek strony...