Wejdź na stronę główną NATO
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO
      Bieżący numer: Jesień 2005 Poprzednie numery  |  Język
Wejdź na stronę główną NATO
 Spis treści
 Wprowadzenie
 Streszczenia
 Debata
 Wywiad
 Historia
 Felietony
 Analiza
 Statystyka
 Autorzy
 Bibliografia
 Łącza (linki)
 W następnym
 numerze
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO Kontakt z redakcją/subskrypcja Wersja do drukowania

wyślij ten artykuł do przyjaciela

Debata
Czy przyszedł już właściwy czas, aby zaktualizować Koncepcję Strategiczną NATO?
      Lionel Ponsard   kontra   David S. Yost

Lionel Ponsard jest zastępcą przewodniczącego Katedry Badań Akademickich Akademii Obrony NATO w Rzymie

David S. Yost jest profesorem Naval Postgraduate School w Monterey, Kalifornia. Obecnie jest oddelegowany do Akademii Obrony NATO w Rzymie, gdzie pracuje jako starszy adiunkt .*

                 TAK

NIE            

Drogi Davidzie,

NATO stoi obecnie w obliczu wyzwań strategicznych, które bardzo różnią się od tych, z jakim miało do czynienia w przeszłości. Jednym z ważniejszych czynników jest fakt, że Sojusz musi radzić sobie w wymiarze politycznym i wojskowym z asymetrycznymi zagrożeniami, takimi jak te stwarzane przez terroryzm, aby sprostać potrzebom państw członkowskich. Z przyjemnością przyjmuję tę sposobność, aby opowiedzieć się za natychmiastowym uaktualnieniem Koncepcji Strategicznej NATO tak, aby odzwierciedlała ona zmiany w środowisku strategicznym i mam nadzieję, że nasza dyskusja przewietrzy trochę atmosferę wokół tego zagadnienia.

Niemal od chwili założenia, NATO posługuje się nadrzędnym dokumentem strategicznym przedstawiającym zagrożenia, z jakimi się zmaga oraz sposoby ich pokonywania. Pierwsza Koncepcja Strategiczna, tzw. Koncepcja strategiczna obrony obszaru Północnoatlantyckiego została uzgodniona w 1950 roku. Od tego czasu, dokument ten był rewidowany w 1957, 1968, 1991 i ostatnio w 1999 roku. Koncepcja Strategiczna NATO służy do wyznaczania szerokich ram politycznych dla prac Sojuszu i jej okresowe rewizje odzwierciedlały konieczność dostosowania przez NATO swoich planów i metod tak, aby sprostać ewoluującym wyzwaniom.

Wersja z 1999 roku odzwierciedlała strategię NATO wobec tego, co wówczas było nowymi realiami post-zimnowojennymi. Strategia utrzymała gwarancję wynikającą z Artykułu 5, ale uznała, że skuteczna wspólna obrona wymaga środków odmiennych od tych, jakie zostały zaprojektowane podczas zimnej wojny oraz w okresie bezpośrednio po niej. Uwzględniała zagrożenia stwarzane przez państwa zbójeckie i upadłe, proliferację broni masowego rażenia oraz inne zagrożenia ponadnarodowe, takie jak spory etniczne lub religijne. Nie przewidziała jednak ogromnej skali zagrożenia terrorystycznego Obecna Koncepcja Strategiczna została napisana przed takimi wydarzeniami jak ataki terrorystyczne na USA z 11 września. Chociaż od tego czasu członkowie Sojuszu formułowali ważne dokumenty, w tym Wojskową Koncepcję Obrony przed Terroryzmem, Plan Działań Partnerstwa przeciw Terroryzmowi oraz Plan Działania NATO-Rosja wobec Terroryzmu, wciąż muszą aktualizować swoją ogólną ocenę zagrożeń oraz unowocześniać zdolności i strategie potrzebne, aby stawiać im czoło.

Obecna Koncepcja Strategiczna została napisana przed takimi wydarzeniami jak ataki terrorystyczne na USA z 11 września.

Kolejną kluczową kwestią w odniesieniu do zrewidowanej Koncepcji Strategicznej jest stosunek NATO wobec ONZ, a konkretnie problem autoryzacji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ operacji NATO. Dokument z 1999 roku w kilku punktach potwierdza prymat Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jednak dokument nie rozwiązuje kwestii stosunków Sojuszu z ONZ, ani potrzeby – lub braku potrzeby – poszukiwania błogosławieństwa ze strony Rady Bezpieczeństwa przed rozważeniem podjęcia działań wojskowych. Rewizja obecnej Koncepcji Strategicznej powinna pomóc wyposażyć Sojusz w dodatkowy autorytet prawny na potrzeby przyszłych misji, którego – zdaniem niektórych analityków – brakowało podczas kampanii powietrznej w Kosowie. Innymi słowy, koncepcja powinna jasno zdefiniować stosunek NATO do ONZ, a zwłaszcza ramy prawne odnoszące się do użycia siły.

Debata na temat zrewidowanej Koncepcji Strategicznej stworzyłaby idealną szansę, aby pomóc zredefiniować transatlantycką debatę na temat bezpieczeństwa oraz promować większy dialog strategiczny. W minimalnym wariancie wyeliminowałaby ona przestarzałe odniesienia do Europejskiej Tożsamości w dziedzinie Bezpieczeństwa i Obrony oraz do Unii Zachodnioeuropejskiej, a także odniosłaby się z większą uwagą do takich osiągnięć jak ustalenia „Berlin-Plus”, rządzące współpracą UE-NATO. W wariancie optymalnym, debata pomogłaby doprowadzić do zgodności Koncepcji Strategicznej NATO ze Strategią Bezpieczeństwa Narodowego USA oraz Strategią Bezpieczeństwa Unii Europejskiej – obie zostały przyjęte po 11 września.

W 1999 roku, doświadczenie operacyjne Sojuszu w znacznej mierze ograniczało się do Bałkanów. W latach, które upłynęły od tego czasu, NATO podjęło jednak wiele znacznie bardziej zróżnicowanych misji, a obecnie jest zaangażowane w działania w Afryce, Azji i regionie Morza Śródziemnego, a także w Europie. Nowa Koncepcja Strategiczna powinna to odzwierciedlać oraz sprecyzować zakres interesów i działań Sojuszu. Powinna także odzwierciedlać strategię wojskową obejmującą rozliczne inicjatywy, jakie Sojusz podjął w ostatnich latach, a zwłaszcza koncepcję „transformacji”.

Zadziwiająco dużo zmian zaszło w środowisku strategicznym od czasu, gdy NATO po raz ostatni zajmowało się swoją Koncepcją Strategiczną w 1999 roku. W bezpośrednim następstwie wydarzeń z 11 września oraz kampanii w Afganistanie i Iraku, zdecydowanie przenieśliśmy się poza erę postzimnowojenną. Aby zapewnić, że Sojuszu jest - na tyle na ile można - przygotowany na wyzwania tego, co może być określone jako era post-postzimnowojenna, w moim głębokim przekonaniu, jest właściwy czas, aby uruchomić proces prowadzący do rewizji Koncepcji Strategicznej NATO.

Pozdrawiam,
...Początek strony...
Lionel


Drogi Lionelu,

Nie wolno nam przeceniać tego, co może dokonać nowa Koncepcja Strategiczna, ani lekceważyć politycznej drażliwości tworzenia nowej koncepcji. Obecnie nie czas na nową rewizję Koncepcji Strategicznej. Państwa członkowskie w dużej mierze pokonały zadrażnienia z lat 2002-2003 dotyczące konfliktu w Iraku, ale rewizja Koncepcji Strategicznej w tym momencie wciąż mogłaby wynieść na powierzchnię utrzymujące się rozgoryczenie. Niektóre państwa członkowskie Sojuszu mogłyby wykorzystać sprawę Iraku, aby powrócić do kontrowersji dotyczących prawnych podstaw użycia siły przez Sojusz podczas konfliktu w Kosowie w 1999 roku. Co więcej, jest wątpliwe, czy państwa członkowskie mogłyby wypracować kompromis lepszy od tego, który jest zawarty w Koncepcji Strategicznej z 1999 roku, odnośnie do upoważnienia ze strony Rady Bezpieczeństwa ONZ do użycia siły w przypadkach spoza Artykułu 5.

Koncepcja Strategiczna odzwierciedla konsensus, a nie go tworzy. Państwa członkowskie stoją wobec szansy uratowania bardziej pozytywnego transatlantyckiego (i wewnątrzeuropejskiego) konsensusu w odniesieniu do radzenia sobie z fundamentalnymi wyzwaniami, takimi jak terroryzm, upadłe państwa oraz proliferacja broni masowego rażenia (BMR). Te potężne zmiany w środowisku bezpieczeństwa oraz, wynikające z nich, nowe zadania podejmowane przez Sojusz prawdopodobnie doprowadzą – we właściwym czasie – do opracowania nowej Koncepcji Strategicznej. Jednak obecnie znacznie pilniejsze jest budowanie nowego konsensusu w sprawie wymogów bezpieczeństwa, ról Sojuszu oraz odpowiadających im zdolności.

Aby przeprowadzić udaną rewizję, państwa członkowskie muszą zgodzić się, że nowa Koncepcja Strategiczna jest potrzebna oraz muszą mieć wymagany „poziom komfortu” odnośnie do podejmowania się takiego przedsięwzięcia. Rozpoczynanie rewizji Koncepcji Strategicznej w tym momencie, kiedy polityczny kontekst wskazuje na przedwczesność takich działań, mogłoby przynieść więcej szkód dla procesu budowania konsensusu i uniemożliwić stworzenie produktu końcowego, który byłby tak elastyczny i użyteczny jak Koncepcja Strategiczna z 1999 roku.

Jak pokazuje historia, państwa członkowskie Sojuszu podejmowały rewizję Koncepcji Strategicznej tylko wtedy, gdy były przekonane o konieczności podjęcia tak wymagających wysiłków oraz gdy przyjmowały argumentację, że kontekst polityczny sprzyja pozytywnemu skutkowi. Koncepcja Strategiczna w przeszłości była podsumowaniem osiągniętego wcześniej, działającego konsensusu, a jeśli było trzeba – stosowała sprytnie wieloznaczne sformułowania, które miały być listkiem figowym dla utrzymujących się nieporozumień.

Państwa członkowskie zgadzają się, że Koncepcja Strategiczna z 1999 roku wciąż ujmuje najważniejsze sprawy i w żaden sposób nie utrudniła jak dotąd efektywnego działania lub tworzenia polityki. W istocie, trudno byłoby wskazać na jakiekolwiek niepowodzenie lub brak skuteczności Sojuszu, które wynikałyby z braku zaktualizowanej Koncepcji Strategicznej. Jakby nie było, polityka Sojuszu jest wyrażona we wszystkich dokumentach aprobowanych przez Radę Północnoatlantycką, a nie tylko w Koncepcji Strategicznej. Właśnie dlatego, nawet wobec braku zaktualizowanej Koncepcji Strategicznej, państwa członkowskie Sojuszu są w pełni zaangażowane w radzenie sobie ze zmianami w środowisku bezpieczeństwa.

Ataki terrorystyczne na Stany Zjednoczone we wrześniu 2001 roku doprowadziły do pierwszego w historii powołania się na Artykuł 5. Państwa członkowskie szybko podjęły cały szereg posunięć, a niektóre z nich są kontynuowane do dzisiaj, jak operacja Active Endeavour – morskie przedsięwzięcie w dziedzinie bezpieczeństwa realizowane na Morzu Śródziemnym. Koncepcja Strategiczna z 1999 roku zawiera kilka odniesień do zagrożeń, jakie niesie terroryzm i nawet podkreśla niebezpieczne, potencjalne powiązania pomiędzy terroryzmem, a proliferacja broni masowego rażenia. W rozmaitych ostatnio uzgadnianych dokumentach szacujących zagrożenia związane z terroryzmem, państwa członkowskie zdefiniowały strategie działania oraz wymogi w odniesieniu do zdolności.

Koncepcja Strategiczna odzwierciedla konsensus, a nie go tworzy.

Mało prawdopodobne jest, aby nowa Koncepcja Strategiczna dokonała jakiegoś świeżego przełomu w stosunkach UE-NATO, albo w transformacji wojskowej Sojuszu. Gdy członkowie Sojuszu zatwierdzali obecną Koncepcję Strategiczną, Unia Europejska była we wstępnej fazie formułowania Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (ESDP) i wydawało się, że Unia Zachodnioeuropejska może zachować znaczenie. Jednak, w komunikacie ze szczytu waszyngtońskiego w 1999 roku członkowie Sojuszu jednocześnie zaaprobowali podstawowe wytyczne odnośnie do rozwoju skutecznej współpracy UE-NATO. Wytyczne te zostały włączone do uzgodnień pomiędzy UE i NATO „Berlin Plus”. Innymi słowy, pomimo obecności pewnych zdezaktualizowanych odniesień, Koncepcja Strategiczna z 1999 roku nie utrudniała dążenia do współpracy UE-NATO wspierającej unijną ESDP, obejmującej również wsparcie NATO dla operacji pokojowej UE w Bośni i Hercegowinie, która zastąpiła SFOR w grudniu 2004 roku.

Pomimo, że w latach 90. uwaga członków Sojuszu była skupiona na Bałkanach, dopuścili oni możliwość działania poza Europą i zadeklarowali w Koncepcji Strategicznej z 1999 roku: „bezpieczeństwo Sojuszu musi także uwzględniać kontekst globalny.” Od 2002 roku Sojusznicy wielokrotnie powtarzali swoją determinację, aby „stawiać czoło wyzwaniom dla bezpieczeństwa naszych sił, ludności lub terytorium, bez względu na to, skąd one pochodzą.” Wśród wielu innych inicjatyw, powołali do życia Siły Odpowiedzi NATO oraz Sojusznicze Dowództwo ds. Transformacji. Planowanie sił i transformacja znajdują się w centrum uwagi procesu wypracowywania wszechstronnych wytycznych politycznych, uruchomionego przez państwa członkowskie podczas szczytu Sojuszu w Stambule w czerwcu 2004 roku.

Jako że nie jest to konieczne ze względów merytorycznych, perspektywa formułowania nowej Koncepcji Strategicznej, co w tym momencie byłoby prawdopodobnie dzielącym procesem – ze zrozumiałych względów jest odrzucająca dla rządów państw członkowskich. Podsumowując, są solidne powody wyjaśniające, dlaczego komponowanie nowej Koncepcji Strategicznej nie zajmuje wysokiego miejsca wśród priorytetów państw członkowskich NATO.

Pozdrawiam,
...Początek strony...
David


Drogi Davidzie,

Jeśli dobrze rozumiem, uważasz, że obecnie nie czas na rewidowanie Koncepcji Strategicznej ponieważ taki proces wiązałby się z ryzykiem „wyniesienia na powierzchnię utrzymującego się rozgoryczenia”. Rozumiem to ryzyko, ale wierzę, że z historycznego punktu widzenia, czas niemal nigdy nie był sprzyjający dla tak trudnego przedsięwzięcia i w przyszłości może nigdy taki nie będzie.

Sojusz musi mieć wolę rozwiązywania najtrudniejszych kwestii w porządku bezpieczeństwa transatlantyckiego.

Zarówno w roku 1957, jak i 1968 Koncepcja Strategiczna NATO była rewidowana w czasach napięć francusko-amerykańskich i brytyjsko-amerykańskich. Wydarzenia, takie jak upadek Europejskiej Wspólnoty Obronnej w 1954 roku, klęska w sprawie Suezu w 1956 roku oraz decyzja Francji z 1966 roku o wycofaniu się ze zintegrowanej struktury wojskowej NATO tworzyły atmosferę, która absolutnie nie sprzyjała rewidowaniu tak ważnego dokumentu. Jednak pomimo niecałkiem sprzyjających okoliczności i nie zważając na żaden „poziom komfortu”, członkowie Sojuszu zarówno rozpoczęli rewizję Koncepcji Strategicznej, jak i z sukcesem doprowadzili do wypracowania i uzgodnienia nowych strategii – to jest „zmasowanego odwetu” w 1957 roku oraz „elastycznego reagowania” w 1968 roku.

Kwestią, która – jak można domniemywać – jest najbliższa sercu Sekretarza Generalnego NATO Jaapa de Hoop Scheffera jest przekształcenie Sojuszu w bardziej polityczną organizację poprzez osadzenie transformacji wojskowej Sojuszu w bardziej dynamicznym kontekście politycznym. Podzielam tę wizję i chcę, aby NATO było tym właściwym transatlantyckim forum dla debaty tak, aby państwa członkowskie Sojuszu dyskutowały o wszystkich kwestiach bezpieczeństwa, a nie tylko o sprawach wynikających wówczas, gdy NATO rozważa decyzję o operacyjnym rozmieszczeniu sił. Jednak, aby stworzyć takie forum, Sojusz musi mieć wolę rozwiązywania najtrudniejszych kwestii w porządku bezpieczeństwa transatlantyckiego, także tych związanych z tworzeniem nowej Koncepcji Strategicznej.

Uważasz, że “trudno byłoby wskazać na jakiekolwiek niepowodzenie lub brak skuteczności Sojuszu, które wynikałyby z braku zaktualizowanej Koncepcji Strategicznej”. Nie ma jednak sposobu, aby porównać to, co Sojusz mógłby osiągnąć, gdyby był uzbrojony w nową Koncepcję Strategiczną, z tym, co Sojusz osiągnął w ostatnich latach. Jednak nie zapominajmy, że kryzysy, jakie zdarzały się w niedawnej przeszłości NATO nie były spowodowane brakiem kolektywnej siły wojskowej, ale politycznymi nieporozumieniami dotyczącymi użycia tego potencjału.

Uruchomienie rewizji Koncepcji Strategicznej może – co bardzo prawdopodobne – otworzyć rany, które dopiero niedawno się zabliźniły, a dyskusje o konkurencyjnych wizjach tego, czym NATO powinno i mogłoby się stać będą prawdopodobnie trwały przez lata. Jednak jeszcze pilniejsza staje się konieczność zdefiniowania wspólnych zagrożeń i ryzyka oraz wypracowania wspólnych standardów odnośnie do użycia siły i wykuwania lepszych stosunków UE-NATO.

Pozdrawiam,
...Początek strony...
Lionel

Drogi Lionelu,

Twoja ocena, że w przyszłości czas “może nigdy nie będzie” sprzyjać rewizji Koncepcji Strategicznej” wydaje się nadmiernie pesymistyczna. W przeszłości członkowie NATO znajdowali zachęty do podejmowania takich rewizji, gdy był już czas po temu sposobny.

Trudno byłoby wskazać na jakiekolwiek niepowodzenie lub brak skuteczności Sojuszu, które wynikałyby z braku zaktualizowanej Koncepcji Strategicznej.

Co więcej, przytoczone przez Ciebie historyczne przykłady nie wspierają Twojej argumentacji. Potężny rozdźwięk pomiędzy Wielką Brytanią, a USA w sprawie Kanału Sueskiego w 1956 roku nie miał związku z mocnym porozumieniem USA-Wielka Brytania odnośnie do pogłębiania zależności od odstraszania nuklearnego, wyrażonym w strategii „zmasowanego odwetu” z 1957 roku, ani nie miał na nie wpływu. To porozumienie zdobyło mocne podstawy, zarówno w wymiarze finansowym, jak i strategicznym zanim rozpoczął się kryzys sueski. Trzeba wspomnieć, że rozczarowanie „zmasowanym odwetem” przyszło niemal natychmiast, przede wszystkim z powodu kryzysu berlińskiego oraz zdobycia przez Związek Radziecki międzykontynentalnych rakiet balistycznych. Wysiłki USA zmierzające do przekonania państw członkowskich do przyjęcia tego, co stało się znane jako „elastyczne reagowanie” na dobre rozpoczęły się wraz z początkiem administracji Kennedyego w 1961 roku. Jednak Francja de Gaulle’a przez lata blokowała taką rewizję strategii NATO. W rezultacie, dopiero po wycofaniu się Francji ze zintegrowanej struktury wojskowej inni członkowie Sojuszu mogli przyjąć „elastyczne reagowanie.” Fakt, że Francja nigdy nie zaaprobowała „elastycznego reagowania”, a Komitet Planowania Strategicznego (Rada Północnoatlantycka bez Francji) zatwierdził tę koncepcję strategiczną, podkreśla konieczność istnienia „minimum komfortu”, aby możliwe było osiągnięcie konsensusu obejmującego cały Sojusz.

Wiele osobistości i ekspertów z NATO podziela cel Sekretarza Generalnego NATO, jakim jest uczynienie z Sojuszu centralnego forum do omawiania wszystkich kwestii bezpieczeństwa i obrony, mających wpływ na interesy państw członkowskich. Jednak to nie oznacza, że teraz jest właściwy czas na podejmowanie nowej rewizji Koncepcji Strategicznej, ani że taka rewizja mogłaby nagle przekonać wszystkich członków Sojuszu „do rozwiązywania najtrudniejszych kwestii w porządku bezpieczeństwa transatlantyckiego” na forum Rady Północnoatlantyckiej. Niechęć niektórych państw członkowskich do omawiania w ramach NATO takich kwestii, jak program nuklearny Iranu, czy przyszłość embarga Unii Europejskiej wobec Chin wynika z innych czynników, niż brak zaktualizowanej Koncepcji Strategicznej.

Twoja uwaga, że „nie ma (…) sposobu, aby porównać to, co Sojusz mógłby osiągnąć, gdyby był uzbrojony w nową Koncepcję Strategiczną, z tym, co Sojusz osiągnął w ostatnich latach” jest niepodważalna, ale nie ma odniesienia do naszej debaty. Pytanie, które mamy przed sobą to: czy przyszedł już właściwy czas, aby aktualizować bieżącą Koncepcję Strategiczną NATO. Przedwczesne podjęcie takiej rewizji byłoby politycznie szkodliwe. Doprowadziłoby do kolejnej tury wzajemnych oskarżeń, albo do powstania słabego i wykrętnego dokumentu, raczej opisowego, niż odnoszącego się do kluczowych kwestii. Państwa członkowskie Sojuszu udowodniły poprzez swoje działania i wspólne deklaracje, że są w stanie radzić sobie z wieloma najpoważniejszymi współczesnymi wyzwaniami dla obronności i bezpieczeństwa w oparciu o obecną Koncepcję Strategiczną.

Pozdrawiam,
...Początek strony...
David


Drogi Davidzie,

Od początku argumentuję, że NATO musi zrewidować swoją Koncepcję Strategiczną w kontekście szerszego dyskursu w sprawie zmieniających się warunków bezpieczeństwa. Nowe zagrożenia, pojawienie się nowych podmiotów w dziedzinie bezpieczeństwa oraz zmieniające się wymogi operacyjne znacząco przemawiają za nowym dokumentem. O ile nierealistyczne jest oczekiwanie pełnego konsensusu w odniesieniu do bieżących i przyszłych priorytetów w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego, członkowie NATO muszą znaleźć sposoby, aby dojść do pełniejszego zrozumienia kontekstu politycznego, w jakim prawdopodobnie przyjdzie działać NATO.

Jednak jeszcze pilniejsza staje się konieczność zdefiniowania wspólnych zagrożeń i ryzyka oraz wypracowania wspólnych standardów odnośnie do użycia siły i wykuwania lepszych stosunków UE-NATO

Chodzi mi o to, że tak długo, jak polityczne kierownictwo NATO nie wyartykułuje bardziej spójnej roli strategicznej dla Sojuszu, korzyści z transformacji pozostaną niejasne. Innymi słowy, bieżąca transformacja wojskowa musi być ukierunkowywana przez równoczesną transformację polityczną. Państwa członkowskie muszą zaktualizować swoją ocenę zagrożeń w dziedzinie bezpieczeństwa oraz dostosować zdolności i strategie konieczne do tego, aby im sprostać.

W mojej opinii, zrewidowana Koncepcja Strategiczna mogłaby pomóc przekonać państwa członkowskie do czynienia więcej. Zdefiniowałaby stosunki NATO zarówno z Unią Europejską, jak i z ONZ, w oparciu o sprawiedliwy podział obciążeń i odpowiedzialności. Określiłaby także zakres interesów i operacji NATO i doprecyzowałaby ramy prawne dotyczące użycia siły. Nowa Koncepcja Strategiczna pomogłaby jeszcze bardziej zwiększyć efektywność NATO w odniesieniu do mierzenia się z nowymi wyzwaniami w dziedzinie bezpieczeństwa.

Zachęcanie do rozszerzenia debaty może wywołać więcej podziałów. Niemniej jednak, nie ma realnej alternatywy, jeżeli Sojusz chce w dalszym ciągu kształtować szerzej rozumiane środowisko bezpieczeństwa. Jak powieściopisarz Giuseppe Tomasi di Lampedusa napisał w odniesieniu do Włoch: „Jeżeli chcemy, aby sprawy pozostały tak jak dotychczas, konieczne będą zmiany.” To jest wyzwanie dla NATO oraz tych, którzy chcą zapewnić, aby pozostało ono najbardziej udanym sojuszem polityczno-wojskowym we współczesnej historii.



Pozdrawiam,
...Początek strony...
Lionel


Drogi Lionelu,

W kontekście powieści Lampedusy Lampart, ta słynna maksyma, którą cytujesz, jest poradą wynikającą z cynizmu oraz uzasadnieniem konieczności pogodzenia się z niemożliwymi do przezwyciężenia społecznymi i politycznymi siłami Risorgimento. Rady tej udziela jeden sycylijski arystokrata drugiemu. Obaj mają nadzieję, że uda im się zachować status i przywileje, jeżeli na czas zdobędą się na przebiegłe kompromisy z podmiotami dochodzącymi do władzy we Włoszech.

Zbyt wcześnie rozpoczęta rewizja wywołałaby ostre waśnie lub doprowadziłaby do powstania słabego oświadczenia zawierającego ogólniki, bardziej uchylającego się przed wyzwaniami, niż podejmującego je.

Jednak, jak wskazałeś, członkowie Sojuszu mają większe ambicje, niż po prostu wypracowanie jakichś porozumień określających modus vivendi w stosunku do coraz potężniejszych sił społecznych i polityczno-wojskowych. W istocie, dysponują dynamiczną i pozytywną koncepcją odnoszącą się do realizacji ich celów. Wielorakie działania Sojuszu odzwierciedlają, jak stwierdzono w Koncepcji Strategicznej z 1999 roku „jego determinację, by kształtować swoje środowisko bezpieczeństwa oraz wzmacniać pokój i stabilność w obszarze transatlantyckim.” W tym celu członkowie NATO nieustannie angażują się właśnie w to, co im polecasz: aktualizowanie ich oceny zagrożeń oraz dostosowanie ich strategii i zdolności niezbędnych, aby sprostać tym wyzwaniom.

Sugestia, że “zrewidowana Koncepcja Strategiczna mogłaby pomóc przekonać państwa członkowskie, aby czyniły więcej” wynika z przeoczenia faktu, że taki dokument jest artefaktem ich zbiorowej woli, a nie czynnikiem zmian per se. Jeżeli członkowie NATO nie są gotowi dojść do porozumienia w kontrowersyjnych kwestiach, takich jak prawne podstawy użycia siły w przypadkach spoza Artykułu 5, uruchomienie rewizji Koncepcji Strategicznej w magiczny sposób nie wytworzy konsensusu. Zbyt wcześnie rozpoczęta rewizja wywołałaby ostre waśnie lub doprowadziłaby do powstania słabego oświadczenia zawierającego nieprecyzyjne ogólniki, bardziej uchylającego się przed wyzwaniami, niż podejmującego je.

Na przyszłość, właściwym podejściem do podstawowych kwestii, w tym do stosunków Sojuszu z Unią Europejską i ONZ jest praktyczne budowanie konsensusu. To jest najskuteczniejszy sposób, aby wyposażyć Sojusz w „ sposoby, aby dojść do pełniejszego zrozumienia kontekstu politycznego, w jakim prawdopodobnie przyjdzie działać NATO.” Kiedy państwom członkowskim Sojuszu uda się osiągnąć większy postęp w przezwyciężaniu resztek rozgoryczenia wynikającego z konfliktu w Iraku oraz kiedy zdobędą one jeszcze większe doświadczenie w zakresie rozwiązywania problemów w ramach rzeczywistych operacji, w końcu dojdą do wniosku, że przyszedł już właściwy czas, aby dokonać konstruktywnej i udanej rewizji Koncepcji Strategicznej.



Pozdrawiam,
...Początek strony...
David


* Poglądy wyrażone przez Profesora Yosta są jego własnymi i nie wyrażają stanowiska Departamentu Marynarki Wojennej, ani żadnej agendy rządowej USA.

Aby znaleźć dalsze informacje, patrz: Jean Dufourcq i Lionel Ponsard, red.., Security Strategies: NATO, the United States, and the European Union, okolicznościowy referat nr 5 (Rzym: Akademia Obrony NATO, marzec 2005), dostępny na www.ndc.nato.int/download/publications/op_05.pdf