Wejdź na stronę główną NATO
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO
      Bieżący numer: Lato 2005 Poprzednie numery  |  Język
Wejdź na stronę główną NATO
 Spis treści
 Wprowadzenie
 Streszczenia
 Debata
 Historia
 Analiza
 Dodatek
 specjalny
 Recenzja
 Sprawy
 wojskowe
 Autorzy
 Bibliografia
 Łącza (linki)
 W następnym
 numerze
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO Kontakt z redakcją/subskrypcja Wersja do drukowania

wyślij ten artykuł do przyjaciela
Streszczenia

Rola NATO w budowaniu podstaw bytu narodowego
James Dobbins

Od 1989 roku ciągle rośnie częstotliwość, skala, zakres i czas trwania misji budowania podstaw bytu narodowego, z korzyścią dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Jednakże zapotrzebowanie na budowanie podstaw bytu narodowego w szybkim tempie wyprzedza zasoby ludzkie, które mogą być wykorzystane do pełnienia tego zadania - po części dlatego, że nowe operacje zaczynają się zanim wcześniejsze dobiegną końca, po części ze względu na to, że wciąż maleje liczebność większości zachodnich sił zbrojnych podczas gdy rozwijające się społeczeństwa charakteryzują się wzrostem populacji oraz urbanizacją. Wiąże się to z poważnymi implikacjami instytucjonalnymi. Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna pozostać podstawową zachodnią instytucją służącą do budowy podstaw bytu narodowego a rządy zachodnie powinny wzmacniać jej potencjał. Zdolność NATO do utrzymywania pokoju powinna być umacniana, gdyż wysiłki ONZ w zakresie budowania pokoju nie mogą sprostać wymogom kolektywnych działań zbrojnych. Biorąc pod uwagę jego ograniczoną zdolność do wdrażania rozwiązań cywilnych, Sojusz powinien wypracować bardziej niezawodne porozumienia z Unią Europejską, Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Organizacją Narodów Zjednoczonych, aby zagwarantować, że wspomniane organizacje zapewnią aktywa cywilne, wspierając operacje wojskowe kierowane przez Sojusz. NATO powinno również poczynić starania by powołać większą liczbę żołnierzy, którzy byliby wyszkoleni, wyposażeni i przygotowani do prowadzenia operacji utrzymania pokoju.

Misja w Afganistanie jako wyzwanie w kontekście transformacji Sojuszu
Diego Ruiz Palmer

Wzajemne wpływy i dobroczynne oddziaływania pomiędzy transformacją NATO oraz zaangażowaniem Sojuszu w Afganistanie są znacznie większe niż mogłoby się często wydawać. Dzięki doprowadzeniu do zakończenia debaty na temat prowadzenia przez NATO działań poza ścisłym obszarem euroatlantyckim, Wielonarodowe Siły Wspierające Bezpieczeństwo (ISAF) stały się znaczącym kamieniem milowym w politycznej transformacji NATO w okresie postzimnowojennym. Wywarły one również istotny wpływ na transformację wojskową NATO. Dzięki umożliwieniu przetestowanie i udoskonalenie nowych struktur dowodzenia i sił w NATO, udaje im się, między innymi, uzupełniać nieustające starania zmierzające do utrzymywania Sił Odpowiedzi NATO na kursie prowadzącym do uzyskania pełnej zdolności operacyjnej w 2006 roku. Siły ISAF przyczyniły się również do wojskowej transformacji NATO za sprawą ujawnienia niedociągnięć operacyjnych. W szczególności operacja w Afganistanie doprowadziła Sojusz do rewizji jego procedur generowania sił, ukierunkowała jego mechanizmy planowania zdolności i sił na podnoszenie użyteczności i zdolności do rozlokowania oraz do przyczyniła się do rozpoczęcia analiz, których celem jest zakwalifikowanie poszczególnych operacji do rozszerzonego wspólnego finansowania przez członków Sojuszu.

Transformacja postaw
Jeffrey Schwerzel

Czynniki kulturowe i religijne są nie bez znaczenia przy przeprowadzaniu operacji wspierania pokoju. Różnice kulturowe pomiędzy żołnierzami działającymi w formacjach wielonarodowych mogą prowadzić do tarć i utraty zaufania pomiędzy uczestnikami misji pokojowych, ograniczając opcje dostępne dla dowódcy, a tym samym negatywnie wpłynąć na skuteczność misji. Podobnie, brak dogłębnej wiedzy kulturowej grozi załamaniem się stosunków z miejscową ludnością. To zagrożenie dotyczy wszelkich operacji, gdyż uczestnicy misji pokojowych są w dużej mierze uzależnieni od dobrych stosunków z miejscową ludnością, by móc bezpiecznie wykonywać powierzone im zadania. Pomimo to, rozważania na temat kultury nie odgrywają szczególnej roli w przygotowaniach poprzedzających misje i nie stanowią części natowskiego planowania, szkolenia i procedur operacyjnych. Aby temu zaradzić, konieczna jest transformacja postaw. NATO powinno zatrudnić specjalistów w dziedzinie lingwistyki, kultury i znajomości lokalnych realiów a świadomość kulturowa powinna stać się kluczowym elementem natowskiej doktryny dotyczącej operacji wspierania pokoju.

Poprawa interoperacyjności lingwistycznej
Mark Crossey

Od zakończenia zimnej wojny, nauka języków obcych – zwłaszcza angielskiego – nabiera coraz większego znaczenia dla NATO ze względu na rosnącą liczbę operacji wspierania pokoju oraz na rozszerzenie Sojuszu i rozwój działań partnerskich. Słabe kompetencje językowe grożą powstaniem nieporozumień podczas operacji zachowania pokoju i mogą doprowadzić do powstania ofiar. Co więcej, słaba znajomość angielskiego może redukować wpływ przedstawicieli niektórych państw przyczyniając się tym samym do powstania niepotrzebnych napięć i frustracji z powodu wrażenia „dyskryminacji kulturowej”. Od połowy lat 90. poczyniono znaczny postęp w doskonaleniu kompetencji językowych żołnierzy w krajach należących do Partnerstwa dla Pokoju, krajach kandydackich oraz nowo przyjętych państwach członkowskich dzięki szeregowi inicjatyw. Jednak trzeba więcej uczynić na tym polu, gdyż zarówno nowi członkowie jak i wiele „starych” państw członkowskich zgłasza problemy odnośnie do doboru, szkolenia i zatrzymywania żołnierzy dysponujących odpowiednimi umiejętnościami językowymi na potrzeby międzynarodowych przydziałów. Aby rozwiązać ten problem, Sojusz powinien wypracować ogólnonatowskie doradztwo w zakresie wymogów i najlepszych praktyk. Jeśli Sojusz zawiedzie w podejmowaniu tego zadania, będzie się zmagać z narastającymi problemami interoperacyjności, w miarę jak będzie z ogromnym trudem dokonywać własnej przemiany, aby sprostać wyzwaniom XXI wieku.

Doskonalenie współpracy cywilno-wojskowej na wzór duński
Kristian Fischer i Jan Top Christensen

W marcu 2004 roku Dania rozpoczęła realizację inicjatywy o nazwie Działania Cywilno-Wojskowe w Operacjach Wielonarodowych (CPA), mającą na celu poprawę współpracy cywilno-wojskowej w operacjach wspierania pokoju z udziałem duńskich jednostek. W ramach tego planu stworzono stałą grupę urzędników służby cywilnej nadzorowanych przez duńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, których zadaniem ma być planowanie i koordynacja wojskowych i cywilnych wysiłków humanitarnych. Ponadto, cywilne jednostki sterujące mają być rozmieszczone razem z duńskimi siłami zbrojnymi, albo w ich pobliżu w obszarach objętych misjami duńskimi. Dania stara się także poszerzyć zakres wspólnego szkolenia podmiotów cywilnych i wojskowych oraz będzie w trybie ciągłym dokonywać przeglądu i oceny współpracy, aby maksymalizować wpływ udziału Danii w międzynarodowych operacjach pokojowych. Podejmuje się również wysiłki, aby zagwarantować, że zaangażowanie Danii będzie planowane w ramach skoordynowanego międzynarodowego mechanizmu. Chociaż wypracowano już użyteczne procedury, zarówno NATO, jak i inne kluczowe podmioty międzynarodowe skorzystałyby z bardziej usystematyzowanego podejścia do współpracy cywilno-wojskowej.

Przystąpienie Niemiec do NATO: 50 lat później
Helga Haftendorn

Przystąpienie Niemiec do NATO 50 lat temu było ważnym krokiem w powojennej odnowie tego kraju i utorowała drogę do odgrywania przez Niemcy znaczącej roli w obronie Europy Zachodniej podczas zimnej wojny. Droga prowadząca Republikę Federalną Niemiec do członkostwa w NATO nie była oczywista, po części ze względu na wewnętrzną opozycję wobec remilitaryzacji, a częściowo też z powodu francuskich obaw dotyczących odrodzonych Niemiec. Początkowo wszystko wskazywało na to, że remilitaryzacja Niemiec nastąpi w ramach Europejskiej Wspólnoty Obronnej (EDC) a nie NATO. Ostatecznie Republika Federalna Niemiec wstąpiła do Sojuszu, po tym jak francuskie Zgromadzenie Narodowe odrzuciło traktat EDC w sierpniu 1954 roku. RFN zajęła swoje miejsce przy stole NATO w dniu 6 maja 1955 roku. Z drugiej strony, niemieckie członkostwo w NATO dobrze się przysłużyło niemieckim interesom w okresie zimnej wojny. Zapewniło Republice Federalnej Niemiec żywotnie istotny parasol ochronny oraz ramy systemowe dzięki którym Republika mogła dorastać do roli odpowiedzialnego i ważnego państwa europejskiego. Sojusz zapewniał również żywotną więź ze Stanami Zjednoczonymi, która gwarantowała wiarygodność odstraszania oraz zapewniała niezwykle ważną pomoc w procesie ponownego jednoczenia Niemiec. Obecnie członkostwo w NATO z dużym prawdopodobieństwem pozostanie filarem niemieckiej polityki obrony.


Poszukiwanie (po raz kolejny) formuły politycznej NATO
Ronald D. Asmus

NATO jest zaangażowane w większą liczbę misji i działań niż kiedykolwiek wcześniej, a jednak kluczowe podmioty w układzie transatlantyckim postrzegają jego rolę jako mniej znaczącą. Przyczyna tego paradoksu jest bardzo prosta. Podczas gdy NATO w skuteczny sposób ponownie odnalazło dla siebie formułę polityczną wobec pierwszych zmian wywołanych zakończeniem zimnej wojny, nie udało mu się, jak dotąd, odnaleźć się ponownie po wydarzeniach z 11 września, aby sprostać wyzwaniom ery postzimnowojennej, które koncentrują się poza Europą. W tej sytuacji, Sojusz stoi przed koniecznością ponownego zdefiniowania swojej politycznej roli. Wymagałoby to jednoczesnej realizacji dwu powiązanych ze sobą programów działania. Po pierwsze, NATO powinno kontynuować promowanie stabilności i demokracji głębiej w Eurazji i w obszarze Morza Czarnego. Po drugie, Sojusz powinien przenosić stabilność z intencją spojrzenia w kierunku szerszego Bliskiego Wschodu. Warunkiem wstępnym realizacji tego programu działania jest odnalezienie nowego wspólnego poczucia celu strategicznego i jedności przez Europę i Amerykę Północną, uświadomienie sobie roli jaką mogą odegrać inne instytucje poza NATO, oraz doprowadzenie do przywrócenia wewnętrznej równowagi pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a coraz bardziej jednoczącą się Europą.


Transformacja ESDP
Jean-Yves Haine

Postęp Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony stanowi jeden z największych i najbardziej znaczących sukcesów Unii Europejskiej. Jednak fundamentalne ograniczenia stoją na przeszkodzie, aby Europa stała się skutecznym podmiotem z zakresie zarządzania kryzysowego. W wielu krajach nadal obowiązuje przymusowy pobór do wojska, brakuje transportu strategicznego, a przestarzałego sprzętu jest wciąż za dużo. Jedynie bardzo niewiele państw, w tym – co warte podkreślenia – Francja i Wielka Brytania, zaczęło wprowadzać do swoich arsenałów zdolności udostępnione dzięki rozwiązaniom sieciowym. Główną przeszkodą w tych wysiłkach nie jest poziom budżetów obronnych. W konsekwencji państwa europejskie będą musiały postawić na specjalizację w ramach odgórnego modelu podejmowania decyzji, jeżeli chcą modernizować swoje siły. Będą również musiały współpracować z NATO by móc podłączyć się do amerykańskich interoperacyjnych zdolności C4ISR. Na koniec, jako, że Europejczycy dysponują tylko jedną pulą sił, Grupy Bojowe i Siły Odpowiedzi NATO muszą być spójne.



...Początek strony...

*Turcja uznaje Republikę Macedonii pod jej konstytucyjną nazwą.