Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO
      Bieżący numer: Wiosna 2002 Poprzednie numery  |  Język
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO
 Spis treści
 Wprowadzenie
 Debata
 Recenzje
 Wywiad
 Felieton
 Opinie
 Sprawy
 wojskowe
 Mapa
 Autorzy
 Łącza (linki)
 W następnym
 numerze
Wejdź na stronę główną Przeglądu NATO Kontakt z redakcją/subskrypcja Wersja do drukowania


wyślij ten artykuł do przyjaciela














































Wywiad
Czyngis Ajtmatow: Dyplomatyczny pisarz
 

Czyngis Ajtmatow jest zarówno ambasadorem Kirgistanu przy NATO, Unii Europejskiej i w Belgii, jak i największym pisarzem swojego kraju. Jego twórczość - obejmująca m.in. opowieści “Dżamila” (wyd. pol. 1960), “Żegnaj, Gulsary!” (wyd. pol. 1968) i “Biały statek” (wyd. pol. 1972), sztukę “Wejście na Fudżi-Jamę (wyd. pol. “Dialog” 1975 nr 10) oraz powieść “Dzień dłuższy niż stulecie” (wyd. pol. 1986) - została przetłumaczona na wiele języków i jest publikowana w Azji, Europie i Ameryce Północnej. Wszędzie zdobywa aplauz krytyków. Ajtmatow - laureat wielu krajowych i międzynarodowych nagród literackich - był doradcą Michaiła Gorbaczowa w schyłkowych latach Związku Radzieckiego, a kiedy Republika Kirgiska zdobyła niepodległość, został kirgiskim dyplomatą.

 

Jak Republika Kirgiska odczuła konflikt w Afganistanie?

Konflikt w Afganistanie nie jest wyłącznie wojskowym konfliktem pomiędzy dwoma przeciwnikami. Co znacznie bardziej istotne, jest to zderzenie dwu sposobów myślenia. Naturalnie, ważne jest, aby wygrać walkę wojskową, ale – na dłuższą metę – musimy znaleźć sposób pogodzenia dwu ścierających się poglądów na świat. Wydarzenia w Afganistanie stały się potężnym wyzwaniem dla mojego kraju oraz dla innych państw w regionie. To tak, jakby opatrzność badała nasze zdecydowanie. Właśnie w tym czasie, gdy usilnie staramy się promować wolność, demokrację i prawa człowieka, modernizować nasze społeczeństwa i podnosić poziom naszego rozwoju gospodarczego w dobie postsowieckiej, wydarzenia rozgrywające się dokładnie po sąsiedzku - w Afganistanie - niosą groźbę zniszczenia całego naszego dotychczasowego dorobku. Gdyby wygrać miał fundamentalizm islamski, zegar historyczny zostałby cofnięty o całe stulecia. Religijny ekstremizm i fundamentalizm, które rozkwitły w Afganistanie, są barbarzyńską siłą, powrotem do feudalizmu Średniowiecza. Innymi słowy, to co widzimy, to starcie cywilizacji, które było nieuniknione.

Przemiany prowadzące do demokracji i wolności w państwach Azji Środkowej w nieunikniony sposób przyniosły za sobą nieco gospodarczych i politycznych cierpień. Jednak reakcyjne siły w regionie pozostawały w ukryciu aż do czasu, gdy zostały rozbudzone przez chaos w Afganistanie. Kirgistan również musiał zmagać się w dwoma najazdami zbrojnymi, w latach 1999 i 2000. To były krytyczne momenty, ale pokonaliśmy je z pomocą Rosji, która odegrała w tym kontekście całkiem pozytywną rolę. Nie mniej jednak, konieczne jest podjęcie skoncentrowanych wysiłków w celu powstrzymania i zniszczenia tych reakcyjnych, barbarzyńskich sił, a Zachód i NATO w mają w tym względzie decydującą rolę do odegrania.


Jak ten konflikt jest postrzegany przez – w znacznej mierze muzułmańską – społeczność Republiki Kirgiskiej?


Wszyscy uznają, że konieczne było położenie kresu terrorowi talibów i – ogólnie rzecz biorąc – ludzie rozumieją rolę, jaką Zachód i NATO odgrywają w walce z terrorem i w procesie ustanawiania pokoju. Szeroko rozpowszechniony jest pogląd, że stabilizacja jest niezbędna do zapewnienia dobrej jakości życia i promowania demokracji, indywidualnej wolności i prawa własności.

Jednak, chciałbym się odnieść do kwestii religii, którą Pani podnosi w tym pytaniu. Religia może pomagać w życiu człowieka, wpływając na kwestie duchowe, sprawy związane z moralnością i tradycją. Jednak to co nas tutaj niepokoi to sytuacja, w której religia angażuje się w osiąganie celów politycznych lub wspiera dążenie do władzy. Wtedy mamy do czynienia już nie z religią, a z siłą reakcyjną.

Pod tym względem, mieliśmy w Kirgistanie szczęście. Z przyczyn historycznych islam nie oddziaływał tak mocno na świadomość ludzi, jak działo się to w innych krajach Azji Środkowej takich jak Tadżykistan i Uzbekistan. Kirgistan i Kazachstan leżą na obrzeżach islamskiego sposobu życia. W naszym kraju religia wpływa przede wszystkim na tradycję i obyczaje, a nasi ludzie z reguły są w umiarkowany sposób religijni, unikają fanatyzmu w swoich wierzeniach. Tacy już jesteśmy.

Kiedy już jednak rozmawiamy o religii, należy uwzględnić jeden ważny czynnik – mianowicie biedę, która może być doskonałą pożywką dla fundamentalizmu islamskiego. Afganistan, który jest bardzo biednym państwem, jest tego czołowym przykładem. Im biedniejsi są ludzie, tym silniejsza jest religia. Absolutnie niezbędnym, pierwszym krokiem do promowania stabilizacji jest zaangażowanie wspólnoty międzynarodowej w poszukiwanie metod poprawienia sytuacji społecznej i gospodarczej w Afganistanie. Pierwszeństwo powinno być przyznane kształceniu i oświecaniu młodych Afgańczyków. Jeżeli ich jedynym wyborem będzie uczęszczanie do religijnych szkół – madras zwanych też medresami – nic się nie zmieni. Niezwykle ważne jest zatem promowanie i subsydiowanie świeckich możliwości kształcenia.


Jak ewoluowały stosunki Republiki Kirgiskiej z NATO w ciągu ostatniej dekady i jak mogą one ewoluować w przyszłości?


Ta kwestia bezpośrednio dotyczy działań naszej ambasady. Kirgistan od wielu lat jest częścią struktur natowskiego Partnerstwa dla Pokoju i my aktywnie uczestniczymy w tej inicjatywie. Ta współpraca jest bardzo na czasie. Odbywa się na wielu różnych płaszczyznach, włączając planowanie cywilne, stosunki cywilno-wojskowe oraz politykę obronną, jak również konsultacje na szczeblu politycznym i wojskowym. Partnerstwo dla Pokoju jest użyteczną platformą współpracy z innymi partnerami, w tym – z państwami w Azji Środkowej.

Podjęte zostały znaczące wysiłki w celu promowania lepszego zrozumienia zagadnień NATO i Partnerstwa dla Pokoju w społeczeństwie, a w szczególności wśród elity wojskowej. W przeszłości NATO było postrzegane jako rzeczywiste zagrożenie. Jednak w ciągu ostatnich lat poglądy uległy zmianie i stare stereotypy zostały pokonane, co pozwoliło nam skoncentrować się na rozwijaniu aktywnej współpracy. To nie przypadek, że NATO – stworzone w XX wieku, nadal istnieje w wieku XXI. Nie żyjemy w idealnym świecie, ale w świecie, który jest pełen sprzeczności i ryzyka konfliktu. NATO jest uznawane przez większość ludzi za potężną organizację, która ma do spełnienia kluczową rolę w zakresie odstraszania i powstrzymywania tych zagrożeń i – chociaż jest organizacją regionalną – w coraz większym stopniu dostrzegane jest jej znaczenie globalne. NATO jest postrzegane nie tylko jako organizacja wojskowa, ale także jako organizacja o wymiarze politycznym i humanitarnym. Jej rola się zmienia w miarę jak dozbraja się - nie w nową broń , ale w nowe wizje. Nie mam wątpliwości, że będziemy kontynuować współpracę w zakresie zagadnień jakie podejmujemy obecnie w ramach Partnerstwa dla Pokoju, a także, że to dzieło będzie rozwijane, w miarę jak NATO będzie ustanawiać współpracę o charakterze bardziej globalnym.


Jak kirgiskie siły zbrojne skorzystały na Partnerstwie dla Pokoju?


Od czasów naszego pierwszego wstąpienia, nasze siły zbrojne uczestniczyły w prawie wszystkich ćwiczeniach, jakie odbywały się w ramach Partnerstwa dla Pokoju. To było także dobre doświadczenie dla naszej kadry wojskowej, która mogła zobaczyć, jakie są możliwości rozwoju współpracy pomiędzy NATO a państwami należącymi do Partnerstwa. Co najważniejsze, kadra wojskowa zdała sobie sprawę, że – mimo ogromnego dystansu - nasze siły zbrojne mogą przyczyniać się do wspólnego bezpieczeństwa. Nasze siły zbrojne chciałyby zrobić więcej i starają się osiągać standardy szeroko akceptowane wśród członków NATO. Niestety, nie mamy wszystkich środków niezbędnych do udoskonalenia naszych sił zbrojnych i pozyskania nowych technologii. Jednak staramy się budować bardziej profesjonalną armię, odchodząc od koncepcji sił zbrojnych w całości opierających się na poborze. To jest dla nas ważne doświadczenie. Partnerstwo dla Pokoju pomogło nam przekazać naszym siłom zbrojnym lepsze i bardziej realistyczne wyobrażenie o NATO.


Jaką rolę przewiduje Pan dla Rady Partnerstwa Euroatlantyckiego (EAPC)?


Rada Partnerstwa Euroatlantyckiego odgrywa pozytywną rolę w ponownym nawiązywaniu kontaktów pomiędzy byłymi republikami radzieckimi, zachęcając je do współpracy politycznej po uzyskaniu niepodległości. Struktury partnerstwa pomagają także promować pewną integrację na szczeblu wojskowym. Powinniśmy dalej rozbudowywać ten proces konsolidacji, integracji i współpracy w regionie.


Czy znalazł Pan w NATO dużo materiału, który mógłby być inspiracją do Pana przyszłych powieści? Czy możemy oczekiwać, że jakaś przyszła fabuła będzie osadzona w Brukseli?


To naturalne, że moje horyzonty twórcze rozszerzyły się i moje doświadczenia mogłyby znaleźć jakieś odbicie w mojej twórczości literackiej, gdybym tylko znajdował czas na pisanie. Bardzo prawdopodobne, że moje przyszłe książki mogłyby w jakiś sposób odzwierciedlać moje zmienione wyobrażenie o NATO w erze postzimnowojennej oraz komentować nową rolę NATO na świecie. Przypuszczam, że możliwe byłoby, aby moi nowi bohaterowie przyjeżdżali do Brukseli, aby zaangażować się w działania NATO. Podobnie jak ja, przyjeżdżaliby oni prawdopodobnie z wcześniej wyrobionymi wyobrażeniami o NATO jako o ogromnym, technicznym organizmie wojskowym, ulokowanym w imponującym budynku przypominającym Pentagon, albo Ministerstwo Obrony w Moskwie, tylko po to, aby odkryć jaka to mała i skromna organizacja, oparta na racjonalizmie i determinacji w podejmowaniu działań wtedy, gdy są one niezbędne.

Czyngis Ajtmatow rozmawial z Vicki Nielsen, zastępcą redaktora naczelnego Przeglądu NATO

...Początek strony...